Festiwal SEO to pierwsze takie wydarzenie w Polsce, które zorganizowano w katowickim Rondzie Sztuki. Impreza przyciągnęła nie tylko zwolenników branży pozycjonowania i optymalizacji, ale też tych, którzy stawiają w niej pierwsze kroki. A było czego słuchać, bo porad i wskazówek udzielali eksperci z całego kraju.

Ponad dwustu zainteresowanych w piątkowy wieczór odwiedziło „Oko Miasta”. Osoby, które „zjadły zęby” na tematach związanych z branżą SEO wymieniały się doświadczeniem z ludźmi poznającymi pozycjonowanie.

„W trakcie festiwalu pojawiły się prezentacje na temat optymalizowania stron i ich pozycjonowania. Poruszono też kwestię wykorzystywania narzędzi google maps czy google analitycs” – mówił Artur Strzelecki, organizator Festiwalu SEO.

Wśród prelegentów znalazł się Radosław Kubera, który opowiadał o mechanizmach wpływających na strony zapleczowe. – „Moja prezentacja pokazuje, że nie każdy spam jest zły. Jednak przede wszystkim chciałem pokazać w jaki sposób zabezpieczyć siebie i swoich klientów przed sytuacjami banowania stron internetowych” – mówi Radosław Kubera.

Dużym zainteresowaniem cieszyła się prezentacja dotycząca plików Cookies, które przysparzają agencjom wiele problemów.

„Cookie to w wielkim skrócie plik instalowany na komputerze, który informuje o tym, co robimy na witrynie. Jeśli na przykład zaznaczyliśmy, że dane okienko na stronie ma wyświetlać się po prawej stronie, to przy następnym wejściu na witrynę pojawią się nasze zapamiętane ustawienia” – tłumaczy Sławomir Borowy i dodaje, że nie jest to żadne monitorowanie naszych działań w internecie.

Choć nie do końca. Bowiem o ile sytuacja z zapamiętaniem ustawień przez plik cookie nie ma związku z „monitorowaniem” tego co robimy w sieci, o tyle pliki te można w pewnym zakresie wykorzystać inaczej.

Mowa tu głównie o dopasowanych do użytkownika reklamach, tj. można wykorzystać mechanizm cookie do odnotowania faktu potencjalnego zainteresowania jakimś produktem (np. poprzez odwiedzenie jakiejś strony sprzedażowej) i później prezentowanie reklam tego produktu celem „przypomnienia”.

W gestii użytkownika pozostaje decyzja, czy godzi się na taką formę „inwigilacji” (de facto, jeśli nie takie dopasowane, to inne reklamy i tak będą wyświetlane), czy też chce zachować całkowitą prywatność. Istotą jest, żeby tematu cookie nadmiernie nie demonizować, co zdaje się w związku z nowym prawem mieć miejsce.

Pojawił się także temat związany z relacjami na szczeblu klient – agencja. Jarosław Miszczak przedstawił prezentacje, w której tłumaczył, że klienci nie do końca zdają sobie sprawę z tego, czym jest usługa pozycjonowania. – „Zachęcam, by w szczery i otwarty sposób ze sobą rozmawiać. To pozwoli uniknąć wszelkich problemów związanych z podpisaniem umowy” – informuje Miszczak i dodaje, że obie strony powinny zachować ostrożność.

Klient powinien uważać na zapisy w umowie. Zdarzają się zapisy silnie zabezpieczające agencję seo, a w słaby sposób zabezpieczają klienta. Wtedy kontrahent ponosi wysokie koszty mimo małych skuteczności. Z drugiej strony agencja musi zabezpieczyć się przed klientami nierzetelnymi. Są tacy, którzy podpisują umowę, zobowiązują się do opłaty, a po wykonaniu usługi nie płacą.

Organizatorzy mają nadzieję, że kolejne edycje będą odbywać się regularnie i to nie tylko w Katowicach. Więcej prezentacji z festiwalu dostępnych jest na stronie SilesiaSEM.

Potrzebny Ci seo copywriter? Chcesz zlecić teksty na stronę www? Napisz kontakt@piotrpolok.pl lub zadzwoń 503 770 447