W centrum Katowic można spotkać przeciwników hodowania i zabijania zwierząt dla futer. Organizacja Kolektyw Śliwka i fundacja Viva Katowice pojawili się na ulicy Stawowej. Powodem jest „Dzień bez futra” obchodzony 25 listopada każdego roku, od 18 lat.

Dlatego na ulicy Stawowej w Katowicach organizatorzy rozdają ulotki i rozmawiają z ludźmi na temat futer. Czym według społeczeństwa jest futro? Wyznacznikiem pozycji zawodowej? Symbolem luksusu? Członkowie organizacji starają się wytłumaczyć, jak powstaje ten specyficzny element ubioru. Najczęściej opowiadają o tym w brutalny sposób, ale tylko tak są w stanie zadziałać na wyobraźnię drugiej osoby.

Wszyscy przybyli na ulice Stawową mogą wziąć udział w „Marszu Antyfutszarskim”, na który przygotowano specjalne transparenty. Organizatorzy zbierają podpisy pod petycją w sprawie zakazania hodowli i zabijaniu zwierząt dla ich futer.
Takie akcje m.in. w Wielkiej Brytanii, Chorwacji i Austrii umożliwiły wprowadzenie całkowitego zakazu hodowli.

Kilka liczb mających dać do myślenia
27 szopów, 40 soboli, 150 gronostai, 11 rysi, 18 lisów, 55 dzikich norek, 100 szynszyli lub 100 wiewiórek – tyle zwierząt trzeba zabić, aby uszyć jedno futro przeciętnej wielkości.

Samo święto zapoczątkowano na IV Ogólnopolskim Kongresie „Teraz Ziemia”.  Założycielami byli działacze Frontu Wyzwolenia Zwierząt oraz Klub Gaja.