Od kilku tygodni na forach internetowych – i tych specjalistycznych i tych ogólnych – można trafić na wpisy dotyczące marki samochodu Skoda, a właściwie jej konkretnego modelu Fabia. W zasadzie to pytanie o samochód jest jak każde inne. Przecież to normalne, że chcemy wiedzieć co kupić i jak zainwestować pieniądze, by nie stracić. Jednak wątpliwości pojawiają się wtedy, gdy na kilku forach z rzędu natrafiamy na takie samo pytanie.

Skoda Fabia – niezniszczalna

„Skoda Fabia – niezniszczalna” – nawet jeśli to reklama albo działania marketingowe, to można przymknąć oko na literówkę we wpisie oraz na to, że przecinki stawiane są w niewłaściwych miejscach. Dla wielu internautów wygląda to bardziej naturalnie.

Skoda fabia niezniczalna

 

Można powiedzieć, że jest w stylu przeciętnego forumowicza, którzy pisze niechlujnie i na szybko. Oczywiście nie każdy wpis taki jest. Jednak to, że osoba z kobiecym loginem pisze jako mężczyzna wzbudza wątpliwości. Pod każdym z postów pojawia się poprawka do błędnego wpisu, która tylko dolewa oliwy do ognia.

Tutaj  jeden z przykładów, których na internetowych forach jest mnóstwo. Wpisy wyglądają reklamowo i nie wnoszą nic o dyskusji. Autor sam zadaje pytanie i sam na nie odpowiada.

Skoda fabia reklama

 

Skoda odpowiada

Dział marketingu Skody w odpowiedzi mailowej na pytanie dotyczące prowadzonej kampanii stwierdza, że nie wie nic o takich działaniach i jest nimi zaskoczony. Twierdzi też, Skoda że nie prowadziła i nie prowadzi takich działań w internecie, a sprawę postarają się zweryfikować.

Po co więc ktoś miałby prowadzić akcję, która mimo wszystko choć trochę uderza w wiarygodność i wizerunek marki? Każdy wpis dodany jest z tego samego loginu, a błędy w tekście potwierdzają tylko działanie „kopiuj – wklej”. Wpadki skomentowali już inni użytkownicy forum, szydząc z wpisu jaki zapoczątkował wątek.

Sprawa wygląda dość dziwnie i pewnie będzie miała jeszcze swój ciąg dalszy. Nie wiadomo kto stoi za akcją, ale to nie pierwsza wpadka marki. Wystarczy przypomnieć artykuł Artura Strzeleckiego, w którym opisuje kampanie promującą model Yeti i jej słabą widoczność w wyszukiwarce Google. A może to zamierzone działania?