Prawdopodobnie w 2013 roku będzie w pełni służył i pomagał wyjść z opresji matkom samotnie wychowującym dzieci. Mowa o Domu Samotnej Matki, który powstaje w budynku po byłym sanepidzie przy ulicy Sobieskiego w Siemianowicach Śląskich. Przy pracach remontowych pomagają Amerykanie, którzy w wolontariacie widzą sens i ideę. Przyglądaliśmy się pracy w szczytnym celu.


Dawny budynek sanepidu został przekazany Miejskiemu Ośrodkowi Pomocy Społecznej przez Urząd Miasta, ten jednak przekazał go w dzierżawę towarzystwu Św. brata Alberta: – Towarzystwo ma szczytne cele i uważam, że idea domu samotnej matki jest bardzo dobra. Z całym sercem będę ją popierał – mówi Jan Jeleń, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Do pomocy przy remoncie przyjechało 20 osób z USA: – Jest to drużyna wolontariuszy „Global Village” z instytucji „Thrivent Builds”. Na ogół Ci ludzie budują dla osób potrzebujących w Stanach Zjednoczonych – podkreśla Adam Król, dyrektor Habitat for Humanity w Gliwicach. Teraz chcą pomóc kobietom, które tej pomocy po prostu potrzebują!

– Jestem w Polsce po raz szósty, ale czuje się tutaj jak w domu. Fajne w Waszym kraju jest to, że kiedy trzeba ludzie potrafią się zjednoczyć – cieszy się Chuck Gafford, wolontariusz z „Global Village” i dodaje, że oprócz ciężkiej pracy jest tutaj też dobra zabawa.

Towarzystwo Św. brata Alberta chce odmienić los kobiet i pokazać, że matka samotnie wychowująca dziecko wcale nie jest na straconej pozycji. Członkowie towarzystwa są zadowoleni z budynku, ale jednocześnie obawiają się problemów, jakie związane są z dalszym działaniem: – Potrzebujemy zarówno rzeczy materialny, pieniędzy, jak i rąk do pracy – wylicza Beata Adaś – zastępca prezesa towarzystwa św. brata Alberta.

Wszystkie osoby, które chcą wesprzeć działania albo pomóc przy budowie domu mogą odwiedzić Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Siemianowicach Śląskich (ul. Szkolna 17) i dowiedzieć się szczegółów.

Relacja z „placu budowy” już niebawem w audycji „Gdzieś obok Nas” w Polskim Radio Katowice na 102,2 FM.