W ostatnim czasie na rynku pojawiło się kilka nowych marek oferujących napoje energetyczne. Każdy z producentów „energetyków” chce podbić sklepowe półki, dlatego pojawiają się oryginalne nazwy, znane loga i i znane twarze. Jednak ogromnym zaskoczeniem okazał się Chillout Wild Drink Power, który poza efektem szybkiego pobudzenia, przyciąga do siebie wyglądem. Dzisiaj chyba nie ma już żadnych ograniczeń w nazewnictwie i promowaniu produktu. Ważne, że się sprzedaje. Co ciekawe, napój doczekał się już swojej piosenki.

Drink na rynku dostępny jest trzy tygodnie i od samego początku wzbudzał zainteresowanie. Najpierw uwagę przyciąga nazwa z nietypowym logo, a potem smak. I ten smak właśnie można porównać do jednego z bardziej znanych napojów energetycznych na Świecie.

 

Na trening, na imprezę i na mecz

CHWDP naprawdę daje kopa i sprawdza się po ciężkim treningu albo z rana, żeby się rozbudzić. Mogę powiedzieć, że pobudza szybciej niż kawa. Jest też duży plus, bo weźmiesz go ze sobą dosłownie wszędzie. Ćwicząc na siłowni czy idąc kibicować swojej drużynie. Masz pewność, że przy wejściu na stadion policja Ci go nie zabierze, nawet jak zobaczą 😉 Taki energetyk na pewno się przyda, jeśli ostro dopingujesz i potrzebujesz dawki kofeiny.

Jest też opcja, by pić go na domówce i w klubach. Po zmieszaniu z czymś mocniejszym uzyskamy niezły efekt (robisz to na własną odpowiedzialność). Energetyk ma na tyle oryginalną etykietę, że od razu wpada w oko. Piliście już?

Tak prezentuje się „na  żywo”:

drink1drink2

 

 

 

 

 

 

 

 

 

„Wypij drinka zanim spłoniesz”

Choć na rynku jest niecały miesiąc to już doczekał się wielu odbiorców i nawet piosenki. Nagranie zespołu Dance Express jest oficjalną piosenką, która promuje energetyka. „CHWDP nieźle pobudza i przez ostatnie dni wspomagał nas po paru koncertach, gdzie serio taki zastrzyk kofeiny był nam potrzebny” – mówi Maciek, jeden z członków zespołu. Póki co napój się przyjął, oby tak dalej.