Ponad 90 procent wpisów zamieszczonych przeze mnie w sieci spotkało się z zainteresowaniem potencjalnych klientów. Prowadzone kampanie dotyczyły zarówno produktów, jak i usług. Działania kampanii różniły się od siebie, ale cel był ten sam. „Szeptanie” przekonało odpowiednich konsumentów. Poznaj zalety marketingu szeptanego.

Pierwsze kampanie
Zacząłem w październiku 2012 roku prowadząc równolegle dwie kampanie buzz marketingu. Obie dotyczyły produktów.

1) Branża: grzewcza
Cel: „Szeptanie” wokół autoryzowanego koncesjonariusza danej marki na województwo Świętokrzyskie. Poza szeptaniem o produkcie kampania nastawiona jest na promocję strony internetowej. We wpisach na forach i blogach umieszczane są linki „dofollow” w nienachalny, naturalny sposób. Oczywiście linki zawierały też słowa kluczowe, m.in: pompy ciepła, ogrzewanie.
Efekt: Zwiększenie liczby klientów, wzbudzenie zainteresowania marką na forach branżowych.

2) Branża: okna i drzwi
Cel: Promowanie firmy, która oprócz swoich usług prowadzi sklep internetowy. Zrobienie „szumu” wokół sklepu na forach tematycznych.
Efekt: Docenienie marki przez internautów. Zwiększona sprzedaż promowanych produktów.

Aktualnie poza drobnymi kampaniami buzz marketingu – trwającymi od 2 do 7 dni – prowadzę kilka kampanii stałych.

Między innymi:

3) Branża: muzyczna
Cel: Informowanie o samej marce i jej nowościach. Reagowanie na negatywny odzew internautów. Angażowanie forumowiczów do dyskusji na temat korzystania ze strony internetowej. Pytania o rozwiązania i udogodnienia. Budowanie pozytywnego skojarzenia z marką.
Efekt: Większy niż zamierzano, tj. rejestracja dużej liczby użytkowników w serwisie, wykupowanie płatnego dostępu do treści i aplikacji, samodzielne polecanie i udostępnianie strony przez aktywnych „klientów”.

Wśród trwających kampanii mających na celu promocję produktu/usługi czy firmy są też kampanie pozyskujące linki do stron.

Jesteś zainteresowany ofertą? Interesuje Cię seo copywriting? Zapraszam do kontaktu kontakt@piotrpolok.pl lub 503 770 447.

Wszystkich zainteresowanych zapraszam do współpracy, a mało przekonanych odsyłam do artykułu  „Pewna rekomendacja – pewny zysk” ukazującego plusy Buzz Marketingu.